Karmię tym dla urozmaicenia i naprawdę są bardzo dobrym urozmaiceniem
[69] Mchy na korzeniach
Lipa totalna
od paru dni samiczka urywała sie z gęstwinie wypływała rzadko, zmieniła barwy, siedziała w kokosie itp, myslałem, ze coś kombinują z samcem. Jak się okazało po moim powrocie z majowego, samiczka ledwo co pływa i to pod powierzchnią wody, skrzela ma czerwone tak jakby sie dusiła, samiec w porządku jedynie co to ją odgania ostro. Żadnych innych oznak choroby, nie jest wychodzona nie ma żadnych śladów na płetwach ani łuskach. Nie wiem o co chodzi, czyżby jakas choroba, może przyducha? ale samiec ma sie doskonale.
Karmie artemią zywa i mrozoną oraz wodzeniem.
Łukasz
Możliwe, że samiec dał jej ostro popalić, chodź nie można wykluczyć choroby jakiejś...
Napisz na http://cichlidae.pl/ i dodaj foty samiczki może ktoś coś zaradzi...
Jeżeli masz gdzie to natychmiast ją odłów do oddzielnego baniaka.
Napisz na http://cichlidae.pl/ i dodaj foty samiczki może ktoś coś zaradzi...
Jeżeli masz gdzie to natychmiast ją odłów do oddzielnego baniaka.
Ostatnio zmieniony 2013-05-05, 18:47 przez ziemian, łącznie zmieniany 1 raz.
Samiec od poczatku dawał jej popalić , całe szkło nalezało do niego, ale od jakiegos czasu było coraz lepiej. fot nie ma co wrzucać, ryba wygląda normalnie, nie jest ani chuda an gruba ani wyblakła, jedynie co to ma czerwone zapadnięte jakby lekko skrzela, nic więcej. Nie mam odpowiedniego zbiornika aby ją odłowić
Tu fotki, kiepsko widać, ale zawsze coś, próbowałem zblizyc jakoś:




Ostatnio zmieniony 2013-05-05, 19:19 przez lukaszLDZ, łącznie zmieniany 1 raz.
Łukasz
Dzieki Zbyszku, odpowiedziałem juz na tamtym forum, tyle, że co2 jest tu od samego początku jak sa ryby i problemów nie było, baa samiec do tej pory ma śie świetnie.
Ostatnio zmieniony 2013-05-05, 20:11 przez lukaszLDZ, łącznie zmieniany 1 raz.
Łukasz
Łukasz, jak samiczka dojdzie do siebie / czego Ci życzę / wpuścisz ją z powrotem, ale bardziej musisz zagracić dno. Nie da się wszystkiego utrzymać w nienagannym porządku, piękne rośliny, woda kryształ i zdrowe ryby.lukaszLDZ pisze:Hmm akwa dałoby rade załatwić, tylko kwestia, co dalej? Odłowie, ona dojdzie do siebie ( jesli to samiec jest przyczyną) i wpuszczę z powrotem i będzie to samo Widac po prostu niedobrana para, od samego początku ja szczuł mniej lub bardziej.
Tutaj Zbyszek ma rację, ona może po prostu nie mieć gdzie się przed nim schować.
Chociaż spójrzcie na to zdjęcie
Fota z poprzedniej strony wątku, tutaj może mi się wydaje ale jakby mniejsza postać tego co jest teraz
Według mnie trzeba odłowić dać wyleczyć i zagracić dno
Chociaż spójrzcie na to zdjęcie
Fota z poprzedniej strony wątku, tutaj może mi się wydaje ale jakby mniejsza postać tego co jest teraz
Według mnie trzeba odłowić dać wyleczyć i zagracić dno
Posiadanie zwierząt NIE JEST obowiązkiem, natomiast ich posiadanie RODZI OBOWIĄZKI.
Stary jeżeli chcesz hodować apisto to musisz przyzwyczaić się do tego, że agresja jest dość spora czy to w jedną stronę czy drugą.
Za mało masz kryjówek i to jest przyczyna, same chaszcze tu nie wystarczą trzeba im coś jeszcze dorzucić najlepiej liści. Ryby są narazie młode także spokojnie poczekaj, jak masz odpowiednie warunki to na pewno coś z tego będzie.
Przyczyny mogą być dwie: jedna to samiec druga to CO2.
Odłów samiczkę, podtucz trochę, poczuje się dużo lepiej wtedy ją wpuść do samca.
Przyczyny mogą być dwie: jedna to samiec druga to CO2.
Odłów samiczkę, podtucz trochę, poczuje się dużo lepiej wtedy ją wpuść do samca.
Ostatnio zmieniony 2013-05-05, 22:38 przez ziemian, łącznie zmieniany 1 raz.
Samiczka jak się okazało dzis rano, niestety umarła
Z agresją wiem jak jest i bywa to różnie, w jednym akwarium da rade w innym nie. Narazie będę obserwował samca, ale on wygląda na okaz zdrowia. Ciżżko teraz będzie z drugą samiczka dla niego. Zagrace dno i stworzę więcej kryjówek, zobaczymy. 
Łukasz
