Kilka zgonów i dziwne zachowanie u Red Cherry

Moderatorzy: megalomaniacc, Alchemik, wwwampir, Zafira, s050197, Vendredi, cliper, Incognito

ODPOWIEDZ
Linux
Posty: 35
Rejestracja: 2012-04-30, 23:50
Lokalizacja: Łódź

Kilka zgonów i dziwne zachowanie u Red Cherry

Post autor: Linux » 2013-04-18, 20:28

Witam.

Zbiornik 20 litrów. Filtracja HBL-301 (ceramika + dużo gąbek + duży prefiltr z gąbki). Oświetlenie 14W kompaktowa świetlówka. Zbiornik zrestartowałem niecałe 2 miesiące temu, po około 2tyg. zamieszkało w nim 15 red cherry. Następnie dorzuciłem kolejne 10 z innego źródła, 3 krewetki nosiły jajeczka, dwie z nich kilka dni temu dały potomstwo i hasa mi po zbiorniku gromada przeźroczystych przecinaków. Karmione bardzo zróżnicowanymi pokarmami. Jedyne nawożenie to 1ml Co2 w płynie co jakieś 3 dni.

NO3 10
NO2 0
GH 16
KH 10
pH 7,5-8

Problem polega na tym, że wczoraj wyciągnąłem jedną martwą samiczkę średniej wielkości. Dzisiaj rano, niestety zobaczyłem kolejną martwą krewetkę. Zobaczyłem również że samiczka z jajkami (nosi jakieś 2tyg.) leży na plecach i rusza odnóżami. Delikatnie pomogłem jej się przekręcić. Odszedłem od krewetkarium i po chwili samiczka znów leżała na boku. Wyciągnąłem ją do kwarantanny i podmieniłem szybko 1/3 wody w akwarium. Z wylinką raczej nie mają problemów bo obecnie leżą 2 pancerzyki.
Samiczka nie ma żadnych zmian skórnych. Naczytałem się o chorobach krewetek i możliwe, że na siłę zaobserwowałem, że ma bardzo czarne narządy wewnątrz. Obecnie leży na plechach i się nie rusza, od czasu do czasu kawałek popłynie 'na plecach' uderzy się o dno, pokręci się, podskoczy i znowu leży na boku lub plecach i albo macha odnóżami, albo się nie rusza :-( Pomyślałem, że może jakieś metale ciężkie w wodzie wiec zapobiegawczo kupiłem Esklarin i dodałem do wody.
Boję się, żeby nie wykruszyła mi się moja krewetkowa populacja i przede wszystkim maluchy. Mam nadzieję, że wystarczająco dokładnie opisałem problem. Bardzo prosze o rady.


PS. Dodaje fotki zbiornika i chorej krewetki. Krewetkarium jest takie bez polotu (po prostu brzydkie) bo to wersja przejściowa (kompletny brak czasu - matura) do czerwca.
http://imageshack.us/photo/my-images/109/16128735.jpg/
http://imageshack.us/photo/my-images/585/38655886.jpg/
http://imageshack.us/photo/my-images/33/20276770.jpg/
http://imageshack.us/photo/my-images/9/41473921.jpg/

Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony 2013-04-18, 20:53 przez Linux, łącznie zmieniany 1 raz.

Linux
Posty: 35
Rejestracja: 2012-04-30, 23:50
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Linux » 2013-04-19, 20:38

Niestety przed chwilą dostrzegłem kolejną martwą sztukę :(
Proszę, poradźcie mi co robić.

Awatar użytkownika
krzych0062
Posty: 1607
Rejestracja: 2009-09-16, 19:55
Lokalizacja: Łódź

Post autor: krzych0062 » 2013-04-19, 20:44

Co to za kamienie, sprawdzałeś, czy nie mają jakichś "dziwnych, metalicznych przerostów"? Może to również być wina podłoża...bo niby bazalt bazaltowi nie równy i on często sprawia takie problemy.

Linux
Posty: 35
Rejestracja: 2012-04-30, 23:50
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Linux » 2013-04-19, 21:09

Co do bazaltu to kupowany był w akwarystycznym, pakowny 'oryginalnie' z przeznaczeniem do akwarium. Zbiornik funkcjonuje na nim już około roku i było wszystko póki co dobrze. Kamieni nazw nie pamiętam, jak je kupiłem to sprawdzałem i w internecie kilka osób miało je w akwariach i ogólnie były opisywane jako neutralne dla parametrów. Próbę octową przeszły.
Ale chyba jednak zacznę od ich wyjęcia...
*z tego co teraz poszukałem wynika, że kamienie to kwarcyty.
Ostatnio zmieniony 2013-04-19, 21:13 przez Linux, łącznie zmieniany 1 raz.

aronix
Posty: 57
Rejestracja: 2011-11-06, 18:22
Lokalizacja: łódź

Post autor: aronix » 2013-04-19, 21:26

Miałem, te same problemy z Red Cherry, kiedy były 30 litrach. Cały czas jakieś dziwne
zgony. Teraz w 120 litrach na zwykłej kranówie jedząc to co ryby mnożą się jak króliki.
Nie twierdzę że to musi być przyczyna wielkości zbiornika, ale coś mi tak mówi
że w małym jest trudniej utrzymać stabilność.

Linux
Posty: 35
Rejestracja: 2012-04-30, 23:50
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Linux » 2013-04-29, 07:38

Wymieniłem przedwczoraj, podłoże na żwirek kwarcowy. Niestety dziś rano czekała na mnie niemiła niespodzianka:
http://imageshack.us/a/img28/8243/dsc06837j.jpg
Co to może być ? Wieczorem żadna krewetka nie nosiła jajek. Pewnie ta w nocy zajajczyła i chwile potem wyrzucila jajka, zdychając :-(
Parametry są w normie.

Awatar użytkownika
rasmik
Posty: 252
Rejestracja: 2009-03-09, 22:50
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: rasmik » 2013-04-29, 09:37

może za bardzo są zestresowane Twoje krewetki... masz tak pusto w bańce, że nawet nie mają się gdzie chować na wylinkę... dosadź klika roślin lub mchów.
Może też ten korzonek coś puszcza?

Linux
Posty: 35
Rejestracja: 2012-04-30, 23:50
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Linux » 2013-05-01, 14:12

Dosadziłem trochę mchów, aby nie było tak pusto. Korzonek był wygotowany kilka godzin w solance, potem kilka w zwykłej wodzie, kupiony u Pana ze świetlówkami na starcie. (Wcześniej go nie było i też zdychały). Kokosa również gotowałem kilka godzin w solance i potem godzinę bez soli.
Padły kolejne 2 krewetki, po zmianie podłoża na piasek kwarcowy (w 100% neutralny). Jedna chodziła z pancerzykiem pękniętym za głową i szczelina powiększała się, siedziała sobie za korzonkiem w mchu i wczoraj wieczorem niestety leżała już bez życia. Kolejna zdechła w szczelinie gąbki filtra. Jednak w akwarium jest jedna wylinka, więc nie wiem o co chodzi.
Tak to teraz wygląda: http://imageshack.us/a/img24/4595/dsc06838k.jpg
Parametry na dzień dzisiejszy:
pH- 7,6
KH- 10
GH-10
NO2- 0
NO3- 10
Cl2- 0

Czyżby jakaś choroba ? I nie ma już ratunku dla pozostałych krewetek ?

Pozdrawiam.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Zdrowie, parametry wody, warunki hodowli”