Też tak sądziłem dopóki nie zabrałem się za granie ich kawałków. Nie chodzi o technikę - większość jest prostych do rozpracowania - ale trzeba te proste dźwięki zagrać z idealnym czujem dokładnie w punkt - inaczej nie zagada. A zagra całą kapelą w punkt ... To jest kunszt - zagrać kilka dźwięków a z sensem :) A progrsik i cudowanie - owszem lubię chociaż odkąd Dream Theater zaczął przedkładać formę nad treść wróciłem do bluesowania. Z resztą prędzej czy później do tego zawsze wracałem i wracać będę.cina pisze:A, AC DC? Tez trochę monotonii, ale można posłuchać
Klasyka muzyki
No Ozzy jest spoko, jedna z kilku ulubionych kapel. Utwór który wrzuciłeś spoko, ale wersje koncertowe jest jeszcze lepsze. A mój No.1 z koncertowych to jest Rock in Rio Iron Maiden np. ten kawałek http://www.youtube.com/watch?v=28GaKoCuobU. Jak się cały koncert ogląda to Dickinson jest super. Tak samo prezentuje się ACDC na koncertach.
Moja była Tanganika -
- krzych0062
- Posty: 1607
- Rejestracja: 2009-09-16, 19:55
- Lokalizacja: Łódź
Hmm... Z racji mego wieku miałem przyjemność wychować się na "sabatach, cepach, parplach". Oczywiście zespołem nr 1 był Black Sabbath... W soboty leciało się na Wodny Rynek a później na Bazary przy Zjazdowej zamienić uciułane złotówki na czarne winyle...A kosztowały niestety nie mało
Ale jaka była radocha, jak wreszcie upragniony LP wrzuciło się na frezarkę... Niestety, ale nie miałem okazji obejrzeć ich na żywo... Za to Ironów miałem okazję podziwiać dwukrotnie w naszej Hali Sportowej...Było też trochę innych zespołów co było szokiem za "głębokiej komuny" 
a ja bym jeszcze dorzucił The doors, kiedyś słuchałem tego namiętnie, no i Zed Zeppelin.
Z polskieog punka, to na pewno KSU (szkoda, że się stoczyli).
Generalnei blues & rock to była muzyka mojej młodości, więc prawie wszystko, co wymianione jest mi znane, dodałbym jescze Queen.
Teraz bardziej kręci mnie jazz, albo jakieś łagodniejsze jego pochodne.
Patricia Barber, Diana krall, Alicia Keys (poza ostatnią płytą)
Oczywiście lubię posłuchac dobrego rocka jak zawsze, np. (jak uważam) bardzo dobra płyta Chylińskiej "Winna".
Z polskieog punka, to na pewno KSU (szkoda, że się stoczyli).
Generalnei blues & rock to była muzyka mojej młodości, więc prawie wszystko, co wymianione jest mi znane, dodałbym jescze Queen.
Teraz bardziej kręci mnie jazz, albo jakieś łagodniejsze jego pochodne.
Patricia Barber, Diana krall, Alicia Keys (poza ostatnią płytą)
Oczywiście lubię posłuchac dobrego rocka jak zawsze, np. (jak uważam) bardzo dobra płyta Chylińskiej "Winna".
KSU starego jakoś nie znam, nie miałem styczności. Z polskiej muzyki to lepiej znak KULT i Kazika i jego różne dziwne projekty, np. Buldog i jego ostatnia płyta jest całkiem, z tym . Nie sądziłem że wiersze Tuwima tak można zaspiewać.
No Clapton to klasyka ale jakoś po za 2 czy 3 kawałkami nie przemówił do mnie, na pewno Layla i Woderful Tonight to jakieś takie dwa kawałki z czasów domowych impres na studiach. W moim otoczeniu techno i itp nie gościły.kawałkiem
No Clapton to klasyka ale jakoś po za 2 czy 3 kawałkami nie przemówił do mnie, na pewno Layla i Woderful Tonight to jakieś takie dwa kawałki z czasów domowych impres na studiach. W moim otoczeniu techno i itp nie gościły.kawałkiem
Ostatnio zmieniony 2010-12-01, 20:03 przez cina, łącznie zmieniany 1 raz.
Moja była Tanganika -
Money for nothingcina pisze:No Clapton to klasyka ale jakoś po za 2 czy 3 kawałkami nie przemówił do mnie, na pewno Layla i Woderful Tonight to jakieś takie dwa kawałki z czasów domowych impres na studiach.
http://www.youtube.com/watch?v=G1lNMBsN ... re=related
Posiadanie zwierząt NIE JEST obowiązkiem, natomiast ich posiadanie RODZI OBOWIĄZKI.
