Akwa zostanie takie jak było znaczy 80x40x45 ~144litry. Osobiście wpuściłbym bym tam kilka muszlowców lub coś jeszcze. Ale to temat otwarty.
Tanganika vs. Malawi
Tanganika vs. Malawi
W związku z koniecznością przemeblowania mieszkania musiałem czasowo zlikwidować akwarium. Nie ma go dopiero kilka dni a już mi brakuje pluskania wody
. Jak się wszytsko unormuje chce postawić malawi lub tanganike. Tylko teraz nie bardzo jeszcze wiem co. Kto z Was ma malawi lub tangę ?? Proszę o jakieś opinie, uwagi, porady. Na co zwrócić uwagę przy zakładniu konkretnego biotopu ? Generalnie to wiem co i jak ale często są takie rzeczy ważne lub oczywiste o których się nie pisze, a ktore umykają uwadze.
Akwa zostanie takie jak było znaczy 80x40x45 ~144litry. Osobiście wpuściłbym bym tam kilka muszlowców lub coś jeszcze. Ale to temat otwarty.
Akwa zostanie takie jak było znaczy 80x40x45 ~144litry. Osobiście wpuściłbym bym tam kilka muszlowców lub coś jeszcze. Ale to temat otwarty.
Moja była Tanganika -
Cześc,
to może ja zacznę.
Mam w domu malawi. Bańka ma wymiary 70*35*40. Nie jest za duża i raczej nie spełnia wymogów trzymania ryb malawi. Ale myślę sobie: co tam, wybiorę małe, nieagresywne rybki i jakoś to będzie. Kupiłem stadko malutkich Pseudotropheus saulosi. Docelowo miały byc 2 samce i 4 samice. Gdy samce się wybarwiły rozpoczęły taką jatkę, że wkrótce zostały 3 samice i 3 samce. Oddałem jednego samca, licząc, że najsilniejszy zdominuje resztę i jakoś to będzie. I znowu błąd. Samce w 3 miesiące wybiły wszystkie samice. Teraz mam 2 samce, które tak się okopały w swoich rewirach, że prawie ich nie widuję, bo siedzą w ukryciu. Wnioski:
Poczynione obserwacje wyraźnie wskazują, że maltretowane ryby nie miały gdzie uciekac, dlatego wielkośc akwarium wydaje się tu sprawą niezwykle ważną. Przypominam, że wybrałem jedne z najłagodniejszych Mbuna. Dziś już nigdy nie zdecydowałbym się na malawi z tak małym akwarium.
Jeśli masz akwarium większe, za wszelką cenę trzeba kontrolowac relacje samic do samców. Skutki zaniedbań mogą byc opłakane.
Co ciekawe mimo takiej agresji w akwarium ryby się regularnie tarły. Jednak narybek, którego nie zamierzałem miec, był zjadany po opuszczeniu pyska matki.
Druga sprawa to kontrola glonów. Ponieważ mam już akwarium roślinne, zdecydowałem o malawi bez roślin. To co mnie od początku nęka to sinice. Niestety nie udało mi się znaleźc na nie sposobu. Duże podmiany, filtracja chemiczna czy większa mechanicza nie dały rezultatu.
Generalnie malawi mnie rozczarowało. Wydaje mi się, że ze zbiornikiem roślinnym jest wiecej roboty, a przez to coś się dzieje. Zresztą słyszałem, że wielu rośliniarzy rozczarowuje się potem malawi/tanganiką lub solniczką. Z moich obecnych doświadczeń malawi to jedynie frajda walki z sinicami. Tylko dlatego jeszcze się w nią bawię.
Same zachowania ryb na dłuższą metę nudzą, bo znam je już tak dobrze, że wiem co się zaraz stanie. Nie mniej zbiornik robi wrażenie i pod względem estetycznym jest ciekawy. Wielu moich znajomych myślało, że to solniczka.
Oczywiście rośliny w malawi czy tanganice uważam za pomyłkę. Może nie pod względem faktycznym, co raczej wizualnym. Ale to oczywiście osobisty pogląd.
Pozdrawiam
Kuba
to może ja zacznę.
Co ciekawe mimo takiej agresji w akwarium ryby się regularnie tarły. Jednak narybek, którego nie zamierzałem miec, był zjadany po opuszczeniu pyska matki.
Druga sprawa to kontrola glonów. Ponieważ mam już akwarium roślinne, zdecydowałem o malawi bez roślin. To co mnie od początku nęka to sinice. Niestety nie udało mi się znaleźc na nie sposobu. Duże podmiany, filtracja chemiczna czy większa mechanicza nie dały rezultatu.
Generalnie malawi mnie rozczarowało. Wydaje mi się, że ze zbiornikiem roślinnym jest wiecej roboty, a przez to coś się dzieje. Zresztą słyszałem, że wielu rośliniarzy rozczarowuje się potem malawi/tanganiką lub solniczką. Z moich obecnych doświadczeń malawi to jedynie frajda walki z sinicami. Tylko dlatego jeszcze się w nią bawię.
Pozdrawiam
Kuba
Kubek75 ostatnio zasięgałem języka w sprawie malawi u kogoś kto się tym para od x czasu i powiedział mi jedną fajną rzecz. Do malawi zaleca się wpuszczać ryby dwóch gatunku na zasadzie 1-en gatunek: 1 samiec + 2-3 samice, 2-gi gatunek: 1 samiec + 2-3 samice (oczywiście można więcej samic), wtedy zaciekawienie samca samicami rozłoży sie na ich większą ilość, a dwa gatunki pyszczaków z tego względu że samce innych gatunków nie rywalizują między sobą (może wystąpić obrona terytorium przy tarci się, ale tak to ponoć jest spokój).
Mój pomysł na malawi poszedł na półkę ze względu na to że na chwilę obecną nie dysponuję odpowiednią ilością miejsca pod baniak 200, 200+ L.
Mój pomysł na malawi poszedł na półkę ze względu na to że na chwilę obecną nie dysponuję odpowiednią ilością miejsca pod baniak 200, 200+ L.
[9L] Korytko: ?
[12L] Corner: White Pearl | Clithon Corona
[20L] Green Tank: Babaulti | Red Cherry | Clithon Corona
http://www.akwarysci.com/forum/viewtopic.php?t=98
[12L] Corner: White Pearl | Clithon Corona
[20L] Green Tank: Babaulti | Red Cherry | Clithon Corona
http://www.akwarysci.com/forum/viewtopic.php?t=98
I to jest właściwe podejście do sprawy. Na własnej skórze przekonałem się, że malawi w zbiorniku mniejszym niż 200l to głupota. Objętość zbiornika to podstawa. Pozostałe sprawy i tak nie mają znaczenia jak ryby żyją w zbyt małej przestrzeni.cmepro pisze:Mój pomysł na malawi poszedł na półkę ze względu na to że na chwilę obecną nie dysponuję odpowiednią ilością miejsca pod baniak 200, 200+ L.
Zgadzam się z opinią, że Twoje 144litry to za mało jak na Malawi. Ryby z tego jeziora są większe i bardziej narwane niż kuzyni z Tanganiki. Sam mam saulosi (te co są aktualnie na sprzedaż) w 200l z dużym dnem (100x50) i miejsca jest akurat na styk dla stadka 3 samców i 9 samic. Tylko dzięki dużej ilości kamieni ryby maja miejsce dla siebie.
Jako, że wcześniej również miałem roślinny baniak, też miałem problem z sinicami (pewnie przez 70W światło HQI nad tym baniakiem). Aktualnie sobie jakoś z nimi radzę poprzez częste podmiany, wsadzenie sporej ilości rogatka i zaciemnieniu powierzchni wody rzęsą.
Wracając do Tanganiki to trzymałem też kiedyś w 60litrach małe stadko Neolamprologus similis, nawet mi się regularnie tarły, ale było to wtedy moje 4 akwarium, stało na podłodze i jakoś miałem z nim najmniejszy kontakt więc ryby wydałem. Ale były bardzo ładne i interesujące, jak to pielęgnice. Myślę, że w takim akwarium jak piszesz właśnie stadko muszlowców i/lub kilka spokojnych naskalników powinno dobrze się komponować.
Jako, że wcześniej również miałem roślinny baniak, też miałem problem z sinicami (pewnie przez 70W światło HQI nad tym baniakiem). Aktualnie sobie jakoś z nimi radzę poprzez częste podmiany, wsadzenie sporej ilości rogatka i zaciemnieniu powierzchni wody rzęsą.
Wracając do Tanganiki to trzymałem też kiedyś w 60litrach małe stadko Neolamprologus similis, nawet mi się regularnie tarły, ale było to wtedy moje 4 akwarium, stało na podłodze i jakoś miałem z nim najmniejszy kontakt więc ryby wydałem. Ale były bardzo ładne i interesujące, jak to pielęgnice. Myślę, że w takim akwarium jak piszesz właśnie stadko muszlowców i/lub kilka spokojnych naskalników powinno dobrze się komponować.
No OK, więc tak jak sądziłem muszlowce. Tylko teraz które, bo gatunków jest naprawdę sporo. Jak jest z dostępnością tych rybek w handlu ? Który gatunek jest w miarę łatwo kupić, nie mówie na Starcie, bo tam nie widziałem nigdy, ale na Równej coś powinno być. Chyba że znacie jakiegoś hodowce tych rybek który może mieć coś na sprzedaż ?
Kolejne pytanie: oświetlenie Tanganiki : Jaka barwa światła. Bo zamierzam 2 świetlówki 24W przystosować do tego oświetlenia.
I ile piasku kupić ???
Kolejne pytanie: oświetlenie Tanganiki : Jaka barwa światła. Bo zamierzam 2 świetlówki 24W przystosować do tego oświetlenia.
I ile piasku kupić ???
Ostatnio zmieniony 2008-11-24, 22:52 przez cina, łącznie zmieniany 1 raz.
Moja była Tanganika -
No na Równej bywają, jest taki kudłaty facet, ale nie pamiętam jak się nazywa. On zawsze miał coś z tangi. Oprócz tego jest sporo sprzedających z pyszczakami różnymi. Myślę, że jak pojedziesz to coś na pewno znajdziesz, kwestia czy akurat to co chcesz. Ale możesz też popytać wśród sprzedających, może uda Ci się zamówić coś. W sumie to czasem trafiają się w sklepach różne muszlowce. Więc poszukaj, może wyjdzie drożej niż na giełdzie ale za to będziesz miał niespokrewnione ze sobą sztuki co może się odbić na jakości ewentualnych młodych.
Będą Neolamprologus brevis lub Neolamprologus multifasciatus.
Chociaż skłaniałbym się ku tym drugim. Czytałem że tworzą kolonie, nie ma haremów, prawda to ? Jeśli tak to w jaki sposób dobiera się ilość osobników ? Na jakims forum wyczytałem że 2+2 do takiego zbiornika jak mój.
Chociaż skłaniałbym się ku tym drugim. Czytałem że tworzą kolonie, nie ma haremów, prawda to ? Jeśli tak to w jaki sposób dobiera się ilość osobników ? Na jakims forum wyczytałem że 2+2 do takiego zbiornika jak mój.
Moja była Tanganika -
Myślę, że do 144 litrów spokojnie możesz dać większą ilość muszlowców niż 4 sztuki. Właściwie to uważam, że nawet musisz bo to są przecież małe ryby, znikną w takim baniaku jeśli będzie ich za mało. Dawaj zawsze więcej samic niż samców, o ile oczywiście uda Ci się wybrać. Musisz tylko zapewnić im dużą ilość muszli i skał. Polecam stronę http://tooold.superhost.pl/neolamprolog ... iatus.html
Ostatnio zmieniony 2008-11-25, 09:41 przez Kubiszon, łącznie zmieniany 2 razy.
To jeszcze poruszę sprawę filtracji. Czy stosować tylko kubełek który posiadam jako mechaniczny filtr? Czy może jako biologiczny i zostawić tego auqaszuta również ??
Moja była Tanganika -
Chce zrobić tak:
- na rurę do kubełka założę gąbkę jako prefiltr
- kubełek wypełnię ceramika biologiczną + jakaś gąbką
- aquaszuta zostawię - będzie powodował ruch wody i działał jako mechaniczny
Z uwagi na znikomą ilość roślin w baniaku będzie się sporo gromadziło NO3, chociaż nie wiem ile takie 6-8 muszlowców może naprodukować ?? Mam nadzieję że bakterie w kubełku sobie poradzą z azotanami.
I chyba będę musiał lampę UV odłączyć.
- na rurę do kubełka założę gąbkę jako prefiltr
- kubełek wypełnię ceramika biologiczną + jakaś gąbką
- aquaszuta zostawię - będzie powodował ruch wody i działał jako mechaniczny
Z uwagi na znikomą ilość roślin w baniaku będzie się sporo gromadziło NO3, chociaż nie wiem ile takie 6-8 muszlowców może naprodukować ?? Mam nadzieję że bakterie w kubełku sobie poradzą z azotanami.
I chyba będę musiał lampę UV odłączyć.
Moja była Tanganika -
Ja bym dał do kubła samą gąbkę. To świetne złoże mechaniczne i biologiczne. Jakoś im więcej czytam tym mniej wierzę w ceramikę. Ewentualnie jakaś kruszona skała, coś tego typu.
Muszlowce nie naprodukują na pewno w 144l czegoś z czym nie poradziłby sobie kubeł, nawet najmniejszy. Pamiętaj jedynie o dość częstych podmianach jeśli nie chcesz męczyć się z sinicami. Aha, do tego typu akwariów polecam jakąś roślinę pływającą, rzęsę czy coś takiego, będzie wyciągać nadmiary związków z wody.
Muszlowce nie naprodukują na pewno w 144l czegoś z czym nie poradziłby sobie kubeł, nawet najmniejszy. Pamiętaj jedynie o dość częstych podmianach jeśli nie chcesz męczyć się z sinicami. Aha, do tego typu akwariów polecam jakąś roślinę pływającą, rzęsę czy coś takiego, będzie wyciągać nadmiary związków z wody.
Ostatnio zmieniony 2008-11-28, 11:25 przez Kubiszon, łącznie zmieniany 2 razy.
Mówisz żeby w oba koszyki włożyć gąbkę ??
Co do roślin to na pewno coś poszadzę, choćby na początek żeby jakoś się akwa szybciej stabilizowało.
Co do roślin to na pewno coś poszadzę, choćby na początek żeby jakoś się akwa szybciej stabilizowało.
Moja była Tanganika -

