Słona kropla

Awatar użytkownika
arturromarr
Posty: 207
Rejestracja: 2008-12-23, 23:09
Lokalizacja: Ozorków

Słona kropla

Post autor: arturromarr »

Ładnie się zapowiada zbiornik.
Podoba mi się pomysł z wysuwanymi prefiltrami. Jak wysuniesz całość, to jak to jest podtrzymywane?
Pewnie było, ale nie pamiętam gdzie, ile akwarium ma litrów?

chwialek
Posty: 150
Rejestracja: 2010-03-10, 11:17
Lokalizacja: Dąbie

Słona kropla

Post autor: chwialek »

arturromarr pisze:
2020-09-18, 08:47
Podoba mi się pomysł z wysuwanymi prefiltrami. Jak wysuniesz całość, to jak to jest podtrzymywane?
Wisi na 2 prowadnicach z pełnym wysuwem. Nośność przyznam szczerze nie pamiętam jaka jest ale znacznie powyżej wagi filtra RODI. Wysuw 60cm co umożliwia mi swobodną wymianę prefiltrów z RO. W przypadku podwójnej puszki z DI wysuw jest zbyt krótki, jedna puszka pozostaje w połowie ukryta za akwarium. Ale to nie stanowi większego problemu gdyż akurat ten moduł wygodniej jest mi odpiąć na szybkozłączce i serwisować nad zlewem...
Pewnie było, ale nie pamiętam gdzie, ile akwarium ma litrów?
Przyznam szczerze że nie wiem czy było bo zbiornik jest nowym szkłem. Samo akwarium ma 630 litrów + komin...

Awatar użytkownika
arturromarr
Posty: 207
Rejestracja: 2008-12-23, 23:09
Lokalizacja: Ozorków

Słona kropla

Post autor: arturromarr »

chwialek pisze:
2020-09-20, 21:03
Samo akwarium ma 630 litrów + komin
Taka pojemność już robi wrażenie.

chwialek
Posty: 150
Rejestracja: 2010-03-10, 11:17
Lokalizacja: Dąbie

Słona kropla

Post autor: chwialek »

Pojemność to nie wszystko ... byle korale chciały rosnąć, byle starczyło $ na utrzymanie baniaka...
Baniak 2000-5000 litrów może okazać się tanim w utrzymaniu. Wpuścimy do niego rekina i co zrobi wrażenie na osobach odwiedzających dom. A owszem zrobi bo kto w domu trzyma rekina. Damy przewymiarowany odpieniacz, lampkę ledwie oświetlającą powierzchnię zbiornika, wykarmimy rybę która będzie miała warunki do bytowania.

A np damy zbiornik 500 litrów "rafowy" z obsadą koralową i może się okazać iż 600W światła to za mało, koralowo możemy go obsadzić "na miękko" i 3-4 sacro zrobią wrażenie... choć dla obserwatora niuans w stylu ten jest bardziej zielony, ten burobrązowy a tamten cielisto-różowy okaże się błahostką. Póki co nadal ciągnie mnie w kierunku baniaka z łączoną obsadą LPS/SPS acro - choć przyznaję nie jest to łatwe i przyjemne.

Zbiornik który prezentuję właściwie od początku tego wątku ma robić wrażenie wnętrzem i ze swojej strony przyznam iż największe wrażenie robił na mnie w 2018r czyli przed eksperymentalnym wpuszczeniem ustnika. Sam etap dorastania ustnika był mega fajnym doświadczeniem, obserwacja przeobrażenia ryby z czarno białej w kolorowego "Imperatora" bajka. Ale później nadeszły ciemne chmury, w postaci wprowadzenia euphylii z wirkami i najprawdopodobniej dodatkowo doigrałem się wprowadzając "bakterie". Połączenie tych 3 faktów wpłynęło na znaczącą redukcję populacji tych pięknych koralowców. Dalszym etapem było wprowadzenie obsady na tory SPS... koralowce montipora i seriatopora które żyły dotąd w połączeniu z koralami LPS zostały stopniowo zastępowane koralami z rodzaju acropora...

W 2019 roku niestety mojego zbiornika nie ominęło "coś" co dotąd krąży w różnych baniakach SPS-owych z obsadą acropora. Jedni twierdzą że to AEFW inni iż to rodzaj "bakterii" przyznaję iż sam również zaniedbałem zbiornik mając już w głowie plan na dalszy etap choroby morskiej czyli na nowy projekt baniaka. Straciło sens prostowanie i walczenie o wyprowadzenie na prostą...

Od początku moja przygoda morska też ma swoje etapy... mianowicie pierwszy zbiornik miał powstać na już teraz zaraz. Czyli odbiór szkła w pośpiechu zakup skały, wrzucenie wszystkiego do środka, zalanie wodą i szybkie zasiedlenie. Drugi miał etapy czyli "zbiór pokemonów" i "muszę to mieć"to było w kwestii obsady, a w samej sferze chemicznej "a co się stanie gdy..." oraz lania chemii dla sprawdzenia "co się stanie gdy..." .
Obecny ma mieć rozwój w stylu" a czy mi się gdziekolwiek spieszy" póki co to realizacja projektu wskazuje iż nie ma ciśnienia na już ...

Mam nadzieję iż 2020 okaże się pomimo ogarniającej nas pandemii, plandemii czy też epidemii gospodarczo-społecznej okaże się dla baniaka nowym lepszym startem. I być może uda się doprowadzić do etapu od szczepki do kolonii bo to głównie na koralowcach mi zależy ryby są i będzie ich nieco więcej.

...czy warto prowadzić tego typu wątek? Czy lepiej pisać o "cudownościach" gdzie nic się nie chwieje tylko upada w ciszy...

Awatar użytkownika
arturromarr
Posty: 207
Rejestracja: 2008-12-23, 23:09
Lokalizacja: Ozorków

Słona kropla

Post autor: arturromarr »

Penie, że warto pisać. Ciekawe poczytać "od kuchni" o prowadzeniu słonej wody. Większość ludzi ma jednak słodkie akwaria, więc jest to taka egzotyka, a może nawet ktoś się zainspiruje.

chwialek
Posty: 150
Rejestracja: 2010-03-10, 11:17
Lokalizacja: Dąbie

Słona kropla

Post autor: chwialek »

I nie uniknąłem problemów z poprzedniego zbiornika. Pomimo przekąpania całości skały, sprzętu, oraz szczepek w wodzie RODI do obecnego baniaka dostarczyłem jakimś cudem płazińce Polycladida.
Jakby ktoś się zastanawiał jak te stworzenia wyglądają:
Obrazek
Jak najłatwiej zdjąć je ze skały lub szczepki to właśnie wg mnie należy poddać je krótkiej kąpieli w RODI. Testowałem różne dipy, od seachem po coral protect nie pomijając coral RX i najsilniej działa na nie jedynie czysta woda RODI. Stworzenie to ma bardzo silne zdolności przetrwania np w wodzie bez jakiejkolwiek cyrkulacji, natlenienia potrafi przeżyć około 72h w 70ml wody. Czym się żywi krabami, małżami, a najchętniej pożera ślimaki. Jeśli w waszym zbiorniku spotykacie puste muszelki warto przyjrzeć się zwłaszcza w nocy z latarką przestrzeniom pod skałą. Przyświecić w rejon widocznych ślimaków chwilę poobserwować czy nie dostrzegamy płaskiego stwora - który przybiera kolor materiału który znajduje się pod nim. W przypadku spaceru Polycladida po żywej skale stwór staje się niemal niedostrzegalny.

Z obecnego zbiornika udało się odłowić 2-3 sztuki. Co ważne należy je wyjąć w całości gdyż każdy element oderwany żyje własnym życiem. Tu nie wiem jak długo bo test przeprowadzałem w małej ilości wody, ale po 24h oderwane elementy samodzielnie wędrowały. Stworzenie wygląda pięknie w swojej brzydocie ale w baniaku staje się wyspecjalizowanym mordercą ślimaków. Dlatego warto je usunąć z systemu.

Niestety nie natknąłem się na jednoznaczne określenie czy i jak ów stwór rozmnaża się w naszych systemach rafowych. Pojawiają się głosy iż jest jajorodny, obojnaczy - ale czy to prawda tego nie wiem. Odnośnie naturalnych wrogów nie udało mi się odnaleźć wzmianki.

W jaki sposób usuwam je z systemu... jeśli są na szybie dokonuję tego gąbką lub kawałkiem papieru - wówczas całość stwora staram się zakryć gąbką lub papierem i wydobyć na powierzchnię nie rozrywając tkanki. Stworek jest śliski i po wyciągnięciu będzie się wydawał małym niegroźnym, żyjątkiem poruszającym się w piękny sposób. Jednak ciało rozciąga się do dość dużych rozmiarów. Wg. zapisków z for internetowych jego pełzanie po ręce człowieka nie należy do przyjemności. W przypadku gdy dostrzeżemy gagatka podczas konsumpcji warto usunąć go wraz z ofiarą. Do tego celu używam pensety z włókna węglowego z końcówką silikonową. Nie spowodowała ona rozerwania ciała płazińca i umożliwiła wydobycie go w całości na powierzchnię.

Inną metodą jest podobno stosowanie pudełka w którym umieszczamy rozgniecioną ofiarę (ślimaka) i obserwujemy w ciemnościach lub przy oświetleniu czerwonym pułapkę. Po wpełźnięciu Polycladida do wnętrza pułapki całość wydobywamy z wody i usuwamy płazińca.

To metody nocne bowiem płaziniec bardzo szybko reaguje na światło i jakkolwiek wydawać się może iż owy stwór jest powolny otóż jest zupełnie inaczej i dość szybko po zapaleniu światła zniknie nam pod skałą stając się nieuchwytnym mordercą ślimaków.

Z metod jakie u siebie stosowałem w ciągu dnia to właśnie wyciągnięcie korali i szczepek zwłaszcza tych stojących na dnie. I krótkotrwała kąpiel w RODI.

Mam nadzieję iż uda mi się pozbyć tego "pasożyta" z systemu bez kolejnego restartu. Wydaje mi się iż jestem na dobrej drodze - od kilku dni obserwuję iż ślimaki chętniej wypełzają z ukrycia. Dla pewności usunąłem puste muszle... dzięki temu liczę szybciej dostrzec ewentualne efekty działalności Policladida.

Oprócz niechcianych pasażerów baniak w ostatnim czasie przeszedł ze skutkiem pozytywnym kurację chemiclean w celu usunięcia ognisk cyjanobakterii jakie zawitały po przedmuchiwaniu skały. Zamierzony efekt został osiągnięty w 72h.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Akwarystyka Morska”